Wydatki na administrację wyższe niż wpłaty do OFE

Dodano w kategorii: OFE, 12 marca 2011

Wydatki na administrację wyższe niż wpłaty do OFE

 

Zdaniem prof. Leszka Balcerowicza twierdzenie, że wpłaty do OFE są główną przyczyną narastania długu publicznego, jest chwytem propagandowym.

Jak wyliczono wydatki na administrację rządową były w latach 2000-2010 osiem razy wyższe niż wpłaty do OFE. W tym czasie przekazano do funduszy 153,4 mld zł., a wynagrodzenia w sektorze publicznym wyniosły 1 bilion 151,9 mld zł.

Deficyt skarbu państwa w latach 2007-2010 wzrósł o 6%, do czego przyrost składki OFE przyczynił się tylko w jednej trzydziestej.

Wydatki, głównie na administrację, są większe od średniej dla krajów o naszym poziomie rozwoju. Polska przeznaczyła na nie 10% PKB, podczas kiedy kraje o średnich dochodach wydają tylko 8,6% PKB, na poziom wydatków w wysokości 10,4% PKB mogą sobie pozwolić kraje o wysokich dochodach.

Leszek Balcerowicz przypomina że wpłaty na OFE mają charakter inwestycyjny, jakiego nie mają wydatki na administrację. Transfery do funduszy stanowią 3% wydatków państwa a wynagrodzenia w sektorze publicznym 22%. Nie zgadza się z tezami ministra finansów Jacka Rostowskiego o korzyściach jakie przyniosą zmiany w OFE. Jego zdaniem nie ma możliwości podwyższenia przyszłych emerytur po obcięciu składek. Demontaż drugiego filaru odbywa się pod hasłem racjonalnej korekty ze względu na krótkookresowe problemy finansowe, tymczasem zwolennicy zmian powołują się na długofalowe problemy, których przyczyną ma być wadliwa budowa OFE. Tak więc zasadnicza w tym momencie sprawa jest bardzo niejasna.

Według projektu nowego systemu emerytalnego pieniądze, które zamiast trafić do OFE pozostaną w ZUS, mają być gromadzone i księgowane na indywidualnych subkontach, dziedziczonych przez ewentualnych spadkobierców. Środki będą waloryzowane o wskaźnik wzrostu gospodarczego z ostatnich 5 lat i inflację.

Minister Rostowski poinformował dziennikarzy, że zmiany powinny wejść w życie od 1 maja 2011 r. Tymczasem zdania Polaków w tej sprawie nadal są podzielone. 45% pytanych jest gotowych podpisać pozew zbiorowy przeciwko decyzji rządu, zmniejszającej ilość przekazywanych do OFE pieniędzy. 41% nie zdecydowało by się na taki ruch.

Były wiceprezes NBP prof. Krzysztof Rybiński, przeciwny nowym rozwiązaniom dotyczącym systemu emerytalnego, rozważa zbieranie podpisów pod zbiorowym pozwem obywateli, o utracone korzyści wynikające z proponowanej zmiany.

Tags: Administracja, balcerowicz, dług, emerytury, OFE, propapaganda, rząd, system, wpłaty

Opłaty za zarządzanie; ZUS

Dodano w kategorii: OFE, 16 sierpnia 2010

Każdy Otwarty fundusz Emerytalny posiada własne opłaty za administracje i zarządzanie naszymi pieniędzmi. Jeszcze niedawno opłaty te mogły wynosić od trzech i pół procenta od zysków do siedmiu procent. Były to dość wysokie opłaty dlatego tez rząd postanowił je obniżyć i ujednolicić dla wszystkich towarzystw. Aktualnie opłaty dla każdego Otwartego Funduszu Emerytalnego wynoszą trzy i pół procent. Dzięki takim opłatą towarzystwa emerytalne są jednymi z najbogatszych instytucji finansowych. Czerpią one zyski z obrotu kapitałem swoich klientów, a dodatkowo mają stały dochód z opłat za zarządzanie. Mało który z członków funduszy emerytalnych zgadza się na takie opłaty. Niestety jest to operacja narzucona przez państwo, dlatego tez przeciętny obywatel nie może z nią dyskutować. Jest ona obowiązkowa i nikt nie może się wypisać z funduszy jeśli mu on nie odpowiada. Można jedynie go zmienić na inny. Wiele osób uważa, że sami lepiej by mogli zainwestować te pieniądz i niepotrzebny im żaden pośrednik jak OFE.

Nasze składki na jesień życia od czasu reformy systemu emerytalnego nieco się pokomplikowały. Za czasów starego, choć nie tak znowu dobrego ZUS-u nie musieliśmy się niczym przejmować. Wszystko za nas załatwiał pracodawca i całość składek lądowała w jednym miejscu. Niestety okazało się, że ZUS-owi do ideału daleko i że można go trochę wspomóc. Właśnie taki cel ma drugi filar, którym są otwarte fundusze emerytalne. Teraz składka, które normalnie w całości trafiałaby do ZUS-u w części jest odprowadzana na nasze konto w otwartym funduszu emerytalnym. OFE wybieramy sobie sami lub jeśli tego nie zrobimy jesteśmy do niego przyporządkowywani w drodze losowania. OFE tym się różnią od ZUS-u, że tam inwestują nasze pieniądze i pomnażają. Oczywiście przy tym nieco ryzykują, ale dzięki temu ryzyku możemy właśnie ostatecznie więcej otrzymać w okresie emerytalnym. W sumie więc nie jest to takie złe rozwiązanie. Jeśli to jednak nie byłoby dla nas dostateczne zabezpieczenie na przyszłość, możemy oszczędzać jeszcze na własną rękę, inwestując na przykład w akcje czy obligacje.

Tags: Administracja, akcje, członek, obligacje, OFE, opłaty, składki, zus, zyski